wtorek, 30 grudnia 2014

przedpremierowo


takie my dwie piękne spędziłyśmy dzisiaj pół dnia razem. Kryspin w 'normalnym' ujęciu :)
 kto by pomyślał, że w takim małym stworzeniu jest tyle radości i nienawiści jednocześnie

fajnie jest być ciocią! <3



a tym czasem part 2

tak się chłopaki bawią przedpremierowo... Damian w za małych kapciach i Sasza w swoim żywiole.. z BALONEM. Warto też zwrócić uwagę na ten dwutakt w tył... ruchawy ten chłopak :D

P.S zabiję Cię jutro, Sasza!


             

poniedziałek, 29 grudnia 2014

happy days


dobrze, że już po świętach! aczkolwiek świetnie zaczęłam tę dwójkę z przodu...

 dwa moje marzenia się spełniły! 

pierwsze- longboard z całym sprzętem, drugie- lustrzanka

jestem taaaaaka szczęśliwa!
a za nimi mogą od razu polecieć dwa kolejne marzenia, ale na to potrzebuję dużo, dużo czasu :)








longboarda jeszcze nie ogarniam, do tego muszę zacząć od regulacji kółek, ale z tym poczekam chyba do wiosny:)



a na koniec szczęśliwy Kryspin II ! 


jej pomysłowość nie zna granic!

' - Babciu, ukułam się!
- Gdzie?
- W igłę ! ;o '

wtorek, 23 grudnia 2014

art

kilka ciekawych ujęć:)

a zamiast tego powinnam siedzieć w kuchni przy garach...


zimowo, ile teraz dałabym za ten śnieg!











Chorwacja

 burza na Adriatyku

ii... chillout



















piątek, 19 grudnia 2014

117


tak dbamy o zdrowie i kondycję :D
kolejny dowód na to, że robię miejsce za pasem na pierogi i inne pyszności !







Sir Walter Scott napisał kiedyś: 
"Zemsta jest dla ust najsłodszym kęskiem, 
jaki kiedykolwiek ugotowany został w piekle"
-popieram gościa! polać mu!

czwartek, 18 grudnia 2014

pożegnania, świnki i sama nie wiem co jeszcze



OSTATNIE POŻEGNANIE :(

no i się zaczyna, wszystkie pyszności, których nie jem... i może całe szczęście! mam zbyt bujną wyobraźnie na takie rzeczy. Najpierw widzę jak się gotują i jak jeszcze ostatni raz świnka chce przybić piątkę. Potem myślę, że te różowe nóżki biegały wesoło po przeróżnych rzeczach, np. kupie, a moja mama teraz gotuje je z wielkim namaszczeniem. To Wy będziecie jeść tę galaretę! a ja będę się z Was tylko śmiać! blee..

a teraz przypatrzcie się tej raciczce i życzcie sobie Wesołych Świąt! hah!
poległam :D

środa, 17 grudnia 2014

klik...wrr



Jeszcze tylko kilka dni do świąt... ludzie zachowują się jak pszczoły w ulu, na drogach jeden wielki chaos, a ja dostałam lenia jak stąd na Antananarywę!
na szczęście są jeszcze te śmieszne postanowienia.. które oczywiście zmieniałam już 3 raz, ale mam nadzieję, że na tym koniec ! Może jest to efektem mojej skrajności i emocjonalności? Pewnie tak, zresztą wszystko sobie tak tłumaczę- bo tak jest lepiej :)
Ostatnio przeczytałam dobrą książkę, co prawda byłam do niej zmuszona i gdyby nie to, pewnie nawet nie wiedziałabym o jej istnieniu... ale bardzo cieszę się, że tak to wyszło. Właśnie po jej przeczytaniu utwierdziłam się w przekonaniu, że ja to wszystko już wiem i wiedziałam od dawna, chyba nic mnie nie zdziwiło. Mimo to mogę powiedzieć, że bardzo mi się podobała. Przeczytałam i woow! Przestałam myśleć o funkcjonowaniu własnego 'klik...wrrr' . Dokładnie o to chodziło cały czas! Kto by pomyślał, że uwolni mnie od tego książka :)


teraz tylko basen, sauna, siłownia i herbata! <3







czwartek, 4 grudnia 2014

...

Wczorajszy dzień był jednym z tych najgorszych..
Dzisiaj jest już jakby lepiej, ale to nadal nie jest to i chyba długo nie będzie. Tak przynajmniej się to zapowiada.


Jaki jest sens w jesiennej zadumy... Pomyślałam, że skoro natura dała nam cztery pory roku, to każda z nich spełnia inną rolę: wiosną budzimy się do życia, latem bawimy się beztrosko, jesienią wyciszamy, bo czekamy na zimowy sen. Tak, oczywiście... to był mój błąd, koniecznie muszę coś innego przypisać do teraźniejszej pory roku. Uważam, że ta zaduma to zło.. już nawet nie chodzi o to co się dzieje za oknami.. jesień faktycznie wpływa na nas w sposób mało określony i tego nienawidzę! Czym więcej się nad wszystkim zastanawiam, zauważam tym mniejszy sens. 

i właśnie chyba nadeszła pora rzucić to wszystko w kąt i w tej chwili zacząć robić.. a nie tylko myśleć.. 

Jesień! idź precz! a ten tydzień niech się jak najszybciej kończy. Takiej dawki złych emocji w ciągu tak krótkiego czasu dawno nie dostałam.

niedziela, 30 listopada 2014

113

ten weekend był niesamowity! nie spodziewałam się, że może wypaść tak dobrze, naprawdę!

było wszystko...najpierw krótka domóweczka, barowanie, a na koniec spanie, fantastyczni ludzie, stare- nowe znajomości i non stop herbata! zakupy i zaskakująca niespodzianka, a mianowicie 5 dych pod mymi nogami :D a później znowu... barowanie, no i jak przystało na weekend, nie mogliśmy się wyspać jak ludzie, każda godzina nad ranem jest dobra, żeby położyć się spać, nam np odpowiada 5 :) na koniec zapalony kibic piłki nożnej- Monika, dzielnie kibicowała i oglądała tylko to, co było warte uwagi :D
jest tylko taki jeden maciupeńki minusik- jakoś w tym wszystkim nie znalazłam czasu na naukę, ale... nie jest mi z tym źle, w ogóle. Jutro będę się martwić.

Już chyba przyszedł czas na odpoczynek...
więc komu w drogę, temu ciepłe kapcie:)






a jutro..... GRUDZIEŃ!




dzięki Maćku! :)

sobota, 29 listopada 2014

112



jejku jejku!
Alu, dziękuję Ci za ten tydzień! no i za wczoraj, było naprawdę super, no ale niestety musieliśmy zmyć się tak szybko- siła wyższa:D

W ogóle wczorajszy dzień był meega! załatwiłam wszystko, co miałam załatwić i do tego bardzo dobrze się przy tym bawiłam:) a sam wieczór był wielkim wynagrodzeniem za ten ciężki tydzień :*

mam wokół siebie najlepszych ludzi na świecie ! <3





jeszcze jeden dzień!!! i mój ulubiony miesiąc!

sobota, 22 listopada 2014

111

21.11. spędzony znakomicie :) na coś takiego liczyłam!
3. część Igrzysk Śmierci całkiem niezła, trochę tym podziałem na 2 zdzierają z nas kasę, no ale co zrobić... hajs musi się zgadzać.
Powrót do domu też meega! uwielbiam z Tobą śpiewać! o ile można to tak nazwać :D
















pan 'magister' powaga pierwsza klasa :P


a tym czasem pierwsza miłość, paluszki i relax! 
jak widać na powyższym, aż oczy nam przyćpało ;D haha



a od jutra nauka! oł, tak długo się nie widziałyśmy, że aż się stęskniłam... bez komentarza







środa, 19 listopada 2014

110

ostatnio nie mogę narzekać na nudę, raczej brakuje mi na wszystko czasu :)
a co najlepsze... raczej nie jest mi z tym źle, bo to się dzieje chyba tylko w mojej głowie.
Dzisiaj od rana jestem szczęśliwa i w zasadzie nawet nie wiem dlaczego. Po ciężkiej nocy, pierwsze moje wypowiedziane słowa: chyba połamałam kręgosłup :D tak to jest, jak moją jedyną opcją to leżeć na boku... zachciało się operacji :D

Później, było tylko lepiej!










ostatnio narodziło się we mnie wielkie pragnienie pomagania :D ale na wyższą skalę.. więc czekam aż wyzdrowieje i lecę oddać krew, a później-jak mi czas i strach przed bólem na to pozwoli- szpik!








'zastanowił się, czy pocałować ją na dobranoc, 

ale uznał, że tego nie zrobi,

że pozwoli jej dryfować we śnie do miejsc, do których zmierzała'

niedziela, 16 listopada 2014

z Alalalala lą


hahahaha, uwielbiam! <3

 selfie :D


te kilka godzin zaliczam do najlepiej spędzonych w ten dziwny weekend :) wprowadziłaś trochę koloru w tą szarą pogodę jaką mamy za oknami i nie mam na myśli tutaj twojej kurtki ani paznokci (chociaż to i tak wychodzi na jedno) :D jestem mega zadowolona i czekam na kolejny!
dziękuję!!!

środa, 12 listopada 2014

108

Jakie to śmieszne, że człowiek musi się porządnie zdenerwować i tak zwana "pałka" musi się przegiąć, żeby wszystko się naprawiło na tak zaskakującym poziomie :) tyle czasu... już raczej każdy się przyzwyczaił, a tu nagłe woow! Nie ukrywam, że się ciesze i może dobrze, że najpierw musiało stać się źle, żeby teraz było dobrze. Fajnie są stare-nowe znajomości :)


i już coraz bliżej do mojego ulubionego czasu... święta!! Sklepy zaczynają wypełniać się świątecznym towarem, wystawy świąteczne, reklamy na ipli i ta pogoda... czuję zimę już w powietrzu :D a co z tego wszystkiego cieszy nas najbardziej? WOLNE!

sobota, 8 listopada 2014

107

więc pierwszy dzień długiego weekendu dobiega końca... ale, ale... wieczorem walka ! :D
-Grzesiu, radze Ci posprzątać ten syf ze stołu!!!

Wczoraj i dziś rano... mega relax, tego właśnie potrzebowałam :)
Jutro rano jeszcze proszę śniadanie do łóżka, haha :D wtedy ten weekend będzie cudoooowny!
















a tym czasem szykowanie i Monika podróżnik leci dalej! :))
 pozytywnie nakręca... uwielbiam!






Mateuszkuuuu!! cały dzień nie miałam jak się do Ciebie odezwać :( dlatego teraz oficjalnie na blogu Wszystkiego najlepszego! <3

piątek, 7 listopada 2014

grzybiarze

 tacy z nas GRZYBiarze ;D

niestety na kolejną serię wypadów musimy poczekać kolejny rok.. a mam naprawdę wielką ochotę na spacer po lesie:) troszeczkę się wyciszyć, pomyśleć, a przy okazji- jak przystało na biologa zainteresować się tym co leży pod nogami :p

Ten tydzień minął mi bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy, ale to chyba dobrze. Czym szybciej minie mi ta jesień tym lepiej... oby do zimy! <3


czwartek, 30 października 2014

?

Nie potrafię tego wieczoru opisać swojego nastroju.. najwyraźniej.
Czuję się rozerwana we wszystkie strony świata... cała róża kierunków geograficznych :)
To uczucie, że należę do najszczęśliwszych dziewczyn na świecie, w momencie kiedy akurat nie mam najlepszego humoru.
Czuję się jakbym miała już wszystko, wszystko czego może moja dusza zapragnąć... mimo to bez uśmiechu na twarzy, mam ochotę popłakać się ze szczęścia. Cała ja.
Po prostu nie ma osoby przepełnionej kontrastami bardziej niż ja. Zdecydowanie... I za nie chyba powinnam przeprosić.



sobota, 25 października 2014

bubble tea

uwielbiam! bardzo!
i w tej chwili brakuje mi tylko bubble tea :( nic tak nie poprawia humoru, jak herbatka z żelkami! <3

Ten tydzień był okropny, nie miałam czasu na nic, ciągle męczyła mnie choroba i byłam nie do życia, a obowiązki tylko narosły i utworzyły ogromną górę, której niestety chyba nigdy nie zrównam:(
Właśnie w tej chwili powinnam siedzieć z książkami w rękach i zakuwać, ale na dziś dzień mam inne plany, zdecydowanie inne :D

zdrówko!














ktoś jeszcze to pamięta? :)


niedziela, 5 października 2014

#103

czuję się dobrze, naprawdę dobrze mi.. !



Dziękuję Kochanie za cudowny weekend:* bardzo, bardzo mi się podobał :D budzona rano pocałunkiem wstaję właściwą nogą :)

- Co robisz?
- A idę biegać dookoła domu i wrzeszczeć, że Cię kocham.


A Wam dziękuję za wczorajszy wieczór! :D
meeega! trochę przypomniały mi się wakacje i te nasze zgrupowania. Cobyśmy nie wpadli w jesienną deprechę, musimy powtarzać takie spotkania częściej :P




piątek, 26 września 2014

i jeszcze raz

i jeszcze raz cieplutko! <3

haaaah, teraz już jestem szczęśliwa i czuję wolność słowa :D
po ostatnim bieganiu oczywiście zakwasy, myślałam, że zaprawa na basenie, po mimo tych 2 lat wystarczy, ale jednak nie :) ale 'luźna guma' niedługo powtórka z rozrywki!

czuję, że życie jednak mnie kocha, tylko brakuje mi w tej chwili jednej osóbki... 
mojego ukochanego T. :*
i wiesz co bym Ci powiedziała...? "a nie mówiłam?" -właśnie to :)








Kochanie, grzaniec wyśmienity! :***

wtorek, 23 września 2014

zmotywowana



ile ja bym oddała za te czterdziestostopniowe upały... jak co roku przeżywam szok termiczny, a zwłaszcza teraz, jak wraz z pierwszym dniem jesieni mamy 8 stopni na wieczór:( teraz już tylko czekam na śnieg, bo już chyba nic mnie nie zdziwi:)

zauważam jeden plus taka pogoda sprzyja tej dacie- 1.10, bo przynajmniej nie będzie mi smutno, że jest pięknie, chce się żyć, nogi same chcą iść gdzieś daleko, a ja pod przymusem mogę tylko przez niebieskie okna patrzeć na moją ulubioną porę pór roku. Na szczęście jestem coraz bardziej zmotywowana, żeby znowu rozpocząć bieganie i pływanie, do tego pierwszego jest tylko jeden warunek... odpowiedni strój :)
kontroler snu działa, A6W ściągnięte, motywacja na swoim miejscu..

no Moniśka,
padłaś, powstań, popraw koronę i zasuwaj! :)

ciao!

sobota, 13 września 2014

śpiiimy

 tak sobie spałem po podróży z południa i weselu... (ale skubany wiedział co jest 5, nie?)
i właśnie zaraz znowu zaśniesz podobnie ;)
fot. Grzegorz


podróże o 4 rano bezcenne...
Grześ, nie przejmuj się wcale, a wcale !
dzięki Tobie moje noga pierwszy i mam nadzieje ostatni raz stanęła na trójce :)