czwartek, 4 grudnia 2014

...

Wczorajszy dzień był jednym z tych najgorszych..
Dzisiaj jest już jakby lepiej, ale to nadal nie jest to i chyba długo nie będzie. Tak przynajmniej się to zapowiada.


Jaki jest sens w jesiennej zadumy... Pomyślałam, że skoro natura dała nam cztery pory roku, to każda z nich spełnia inną rolę: wiosną budzimy się do życia, latem bawimy się beztrosko, jesienią wyciszamy, bo czekamy na zimowy sen. Tak, oczywiście... to był mój błąd, koniecznie muszę coś innego przypisać do teraźniejszej pory roku. Uważam, że ta zaduma to zło.. już nawet nie chodzi o to co się dzieje za oknami.. jesień faktycznie wpływa na nas w sposób mało określony i tego nienawidzę! Czym więcej się nad wszystkim zastanawiam, zauważam tym mniejszy sens. 

i właśnie chyba nadeszła pora rzucić to wszystko w kąt i w tej chwili zacząć robić.. a nie tylko myśleć.. 

Jesień! idź precz! a ten tydzień niech się jak najszybciej kończy. Takiej dawki złych emocji w ciągu tak krótkiego czasu dawno nie dostałam.

2 komentarze: