środa, 19 listopada 2014

110

ostatnio nie mogę narzekać na nudę, raczej brakuje mi na wszystko czasu :)
a co najlepsze... raczej nie jest mi z tym źle, bo to się dzieje chyba tylko w mojej głowie.
Dzisiaj od rana jestem szczęśliwa i w zasadzie nawet nie wiem dlaczego. Po ciężkiej nocy, pierwsze moje wypowiedziane słowa: chyba połamałam kręgosłup :D tak to jest, jak moją jedyną opcją to leżeć na boku... zachciało się operacji :D

Później, było tylko lepiej!










ostatnio narodziło się we mnie wielkie pragnienie pomagania :D ale na wyższą skalę.. więc czekam aż wyzdrowieje i lecę oddać krew, a później-jak mi czas i strach przed bólem na to pozwoli- szpik!








'zastanowił się, czy pocałować ją na dobranoc, 

ale uznał, że tego nie zrobi,

że pozwoli jej dryfować we śnie do miejsc, do których zmierzała'

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz