a co najlepsze... raczej nie jest mi z tym źle, bo to się dzieje chyba tylko w mojej głowie.
Dzisiaj od rana jestem szczęśliwa i w zasadzie nawet nie wiem dlaczego. Po ciężkiej nocy, pierwsze moje wypowiedziane słowa: chyba połamałam kręgosłup :D tak to jest, jak moją jedyną opcją to leżeć na boku... zachciało się operacji :D
Później, było tylko lepiej!
ostatnio narodziło się we mnie wielkie pragnienie pomagania :D ale na wyższą skalę.. więc czekam aż wyzdrowieje i lecę oddać krew, a później-jak mi czas i strach przed bólem na to pozwoli- szpik!
'zastanowił się, czy pocałować ją na dobranoc,
ale uznał, że tego nie zrobi,
że pozwoli jej dryfować we śnie do miejsc, do których zmierzała'
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz