Nie potrafię tego wieczoru opisać swojego nastroju.. najwyraźniej.
Czuję się rozerwana we wszystkie strony świata... cała róża kierunków geograficznych :)
To uczucie, że należę do najszczęśliwszych dziewczyn na świecie, w momencie kiedy akurat nie mam najlepszego humoru.
Czuję się jakbym miała już wszystko, wszystko czego może moja dusza zapragnąć... mimo to bez uśmiechu na twarzy, mam ochotę popłakać się ze szczęścia. Cała ja.
Po prostu nie ma osoby przepełnionej kontrastami bardziej niż ja. Zdecydowanie... I za nie chyba powinnam przeprosić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz