wtorek, 7 kwietnia 2015

Wielkanoc...

Święta tego roku, miały być najgorszymi w moim życiu... i mogły. Nawet było już bardzo, bardzo blisko.. Jednak taka ze mnie szczęściara i mam obok siebie ludzi, którzy zawsze są w stanie poprawić mi humor, wesprzeć i na maksa naładować mi bateryjki!!! Uwielbiam!
-Tak, tak.. To trochę jak coś z cyklu wygłoszeń modelek, które chcą ratować wszystkie biedne zwierzątka i pragną, aby na ziemi zapanował pokój.. bla, bla bla. Jest w tym tyle romantyzmu, co w ziemniaku poezji.

A tak na poważnie.. spisaliście się! Dwóch najważniejszych mężczyzn w moim życiu i ona- mój akumulatorek! :*
To, że Alutka potrafi zarazić dobrym humorem i dodać człowiekowi energii jest fenomenem, równie niezrozumiałym co zaginięcia statków w trójkącie bermudzkim, przygotowywanie studenckich posiłków ZAWSZE z ketchupem i przyczyny klaskania przez Polaków po wylądowaniu samolotu. Tak po prostu jest, nikt nie wie dlaczego, ale nie podlega to żadnym dyskusjom.



3 psychole i pies :)



taaaka słodka! wszystkich by tylko tuliła i całowała :D




pies poszedł, jęzor został 



buzi buzi



Najedliście się tak samo jak my i Hera?


tańczący z niedźwiedziami



okłady z kota, hallo hallo kot?



 Tuż przed odjazdem, taka zadowolona była :D ja wręcz przeciwnie :(
ale może to wszystko przez te 40kg żwirku do kuwety w bagaju 




Idealna impreza to nie taka gdzie wszystkie serwetki są złożone w łabędzie i każdy szczegół do siebie pasuje, ale taka gdzie ludzie czują się swobodnie, bo ktoś po prostu zaraża innych swoją energią!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz