środa, 1 kwietnia 2015

deszcz, wiatr i sama nie wiem co jeszcze

Kilka dowodów na to, że pogoda nam nie straszna, mimo deszczu i wiatru można znaleźć inspirację.


 Mi osobiście w ogóle nie wadzi ten zimny i mokry deszcz, ani ten przeraźliwy wiatr... wręcz przeciwnie! Każda kropla deszczu cieszy mnie bardziej i bardziej, dlaczego? A no dlatego, iż już wyobrażam sobie, jak później -dzięki niemu- będzie zieloniutko i jak wszystko 'ruszy z kopyta' ! Oczywiście każdy wie, że po ulewie wychodzi słoneczko i jest piękna tęcza! Wczoraj nawet miała początek i koniec. Może powinnam napisać, że dwa końce, bo w sumie nie wiadomo, który to początek :)
A co do wiatru... brzmi jak jakieś wyjące potwory, zwłaszcza nocą, ale ja już z bajek wyrosłam i teraz działa na mnie fantastycznie! Wycisza, czuję wewnętrzny spokój i szybciej usypiam. Mam nadzieję, że nie tylko na mnie wpływa w ten sposób :)



Heee, pewnie się zdziwisz jak zobaczysz to zdjęcie;* 
ale mi się bardzo podoba, taxi driver :D


A tutaj zabawy wiatru z kożuchowskimi drzewami :)


Stratusy, cirusy czy jakieś tam inne, nigdy tego nie zapamiętam.. pogodynka ze mnie żadna 



Aż mnie przeraża czystość tych okien :D No, co zrobić... święta idą, co prawda ciężko powiedzieć, które to, ale nie istotne, porządek musi być!

Plany na dziś.. relaks, głównie relaks! Chyba, że ktoś -jak to zwykle bywa- postanowi mi je zmienić.
Ogarnęłam wszystko, co miałam ogarnąć, wpis na bloga wrzucony, mamy 15.25, więc zostało mi jakieś 6,5 godziny do zagospodarowania...



Na wszelki wypadek, gdyby ktoś szukał nuty na dziś :)







Wesołych (mimo deszczu) świąt :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz