wtorek, 15 grudnia 2015

3 dni

Jeszcze 3 dni i wolne, aż do 6.01!  Cudownie!
Niemniej jednak, będę w ciągłym biegu i rozjazdach, aż boję się, że nie odpocznę ;)
3 dni męczarni, które śnią mi się po nocach... Jak zmęczę się tym wszystkim, to witaj wojsko, wtedy macie już pozamiatane :D

Jak tam prezenty? Ja nie mam jeszcze kupionych, a czasu mniej i mniej... Coż, ze świętami jak z wędką, czasem trzeba się szarpnąć. A co do świąt, nie czuję ich tego roku, ale to pewnie, jak większość ludzi. Wolałabym spędzić je z polsatem, pod kocem, w zaciszu swojego łóżka. Staram się, żeby to zmienić, ale chyba nic z tego nie będzie i myślę, że będę musiała obejść je jak co roku, modląc się, żeby jak najszybciej minęło dzielenie się opłatkiem. Tak, z roku na rok proszę mamę, żeby wyeliminować tę tradycję z planu wieczoru, jednak na marne idą moje starania. Mimo tego, bardziej wierzę w to, że mi się uda, niż w te życzenia. Wiadomo, nie mam na myśli wszystkich, ale wiem, że tak jak i ja- składam szczera prosto z serca i te mniej prawdziwe- taki i inni w stosunku do mnie. Wiec pytam się, po cholerę nam sztuczne uśmiechy?! To już urodziny nie wystarczą?  ;)

Bez zdjęć się nie obejdzie...









Z poważaniem,
Aparatka😯

czwartek, 3 grudnia 2015

Grudzień

No to mamy grudzień!
Masa czasu minęła od ostatniego wpisu.  Tak to już ze mna ostatnio jest, że tak bardzo nie wiem, za co się zabrać, że w końcu nie robię nic :)

Co do grudnia... Uwielbiam ten miesiąc! Zaczęło się od tego, że kiedyś w tym miesiącu patrząc za okno, widziałam tylko biały puch. Nic więcej nie miało znaczenia. Do tego, uwielbiam mikołajki i święta Bożego Narodzenia- mimo, że rodzice nigdy nie zadbali o to, żebym wierzyła z całego, swojego malutkiego serca w świętego Mikołaja, jak inne dzieci. Trzeci argument... Moje urodziny! Zawsze na nie czekałam z wielką niecierpliwością, po czym moja fascynacja mijała wraz z pierwszą gwiazdką, kiedy wszyscy dostawali tyle samo prezentów co ja, ale tylko do mnie były kierowane słowa, że ten prezent to już pod choinkę i na urodziny. Jakby tego było mało, to w dwa dni potrafiłam rozchorować się tak bardzo, że nigdy nie wyglądałam ładnie na zdjęciach, z tyloma balonami ile akurat kończyłam lat. Przez moje zarazki nigdy nie miałam przyjecia i masy gości.
Ale nie ze mną te numery! Nikt, ani nic nie zdołało zniszczyć mojej naiwności, że za rok będzie lepiej. Teraz, już wiem, że nigdy nie będzie z tym lepiej, bo przecież połowa miejsc, w których można spedzić ten czas jest zamknięta ;)
Teraz mam inny dzień w tym miesiącu, na który czekam. Teraz jest inaczej. Teraz jest lepiej! A wszystkim tym, którzy muszą kupować nam prezenty... Współczuję z całego swojego malutkiego serca. 4 okazje na wydanie pieniędzy w ciągu jednego miesiaca- to dramat.

A co u mnie... Wystarczy pisania ;)












środa, 21 października 2015

Weekend


Dzisiejszy dzień podoba mi się coraz bardziej!
Najpierw zaspałam na poranny rozruchowy wykład, po czym Pani profesor zrezygnowała z jego przeprowadzenia, a więc nic mnie nie ominęło. Udało mi się dotrzeć z językiem na brodzie na miejsce kolejnych zajęć, po czym dowiedziałam się, że ćwiczenia się nie odbędą. Jednoczesne wkurzenie, że na darmo jechałam i radość z nadchodzącego weekendu- to jest to, co lubię najbardziej!  Taak. Mam już weekend :D i całą mase pomysłów co robić innego niż uczyć się na kolokwia.

wtorek, 6 października 2015

katastrof

 snap mbgracja


Dzisiaj pierwszy dzień na uniwersytecie... 
myślałam, że zdechnę. W sumie nic specjalnego nie robiłam, tylko jedne zajęcia.. myślę, że to ta nuda mnie tak wykończyła. Właściwie cały dzisiejszy dzień nie należał do tych naj, najlepszych... powoli zamieniam się w galaretkę ;o 
-hah, spokojnie! profesorzy będą wiedzieli, jak to zmienić 
To był mój 'poniedziałek'

Pomijając jednak dzisiejszy dzień, jestem meega szczęśliwa! Póki co, nic tego nie zmieni! 
zabolało?






gumball

czwartek, 13 sierpnia 2015

Tylko my

Jest pięknie!

Nadal cała masa obowiazków, ciągłe zmęczenie i ten gorąc... Ale tu gdzie jestem, to właściwe miejsce, moje miejsce. Lubię ten czas kiedy wracam do domu i mogę zatopić się w ciszy. Nie jestem pustelnikiem ani odludkiem. Po prostu lubię samotność. Po tylu latach potrzebowałam przestrzeni, by mentalnie "podrapać się w tyłek". A kiedy zapominam o wszystkich czynnikach, jakie działają mi na nerwy... Przychodzi wszystko czego potrzebuje. Zmęczone, ale zadowolone twarze, z ciepłym słowem na ustach.
A te wieczory! Uwielbiam je! Miło jest razem usiaść, posłuchać przeróżnych opowieści i zawsze w innych okolicznościach;)
Świętujemy- w zasadzie nigdy, nikt nie wie co świętujemy, ale jest pysznie

niedziela, 9 sierpnia 2015

Śniadanie mistrzów

W niedziele, ponoć obiad jest tym najważniejszym posiłkiem...
My postanowilismy ten dzień uczcić boskim śniadaniem, a co! coś od życia też nam się należy!:)
Monika w kuchni= poparzone ręce... Tradycji stało się zadość, ale można to też ująć tak.. Cóż za poświęcenie i oddanie, aby mordy się najadły:D

sobota, 8 sierpnia 2015

Sleep time

Dzisiaj odwaliłam kawał dobrej roboty! Do tego nic mi sie nie stało:D
Wakacje tego roku nie są dla mnie ani troszeczke łaskawe, o lenistwie moge zapomnieć... Totalnie. -Bardzo dobrze!
Zaletą jest to, że moge być I JESTEM z siebie dumna :) a o to chyba w tym wszystkim chodzi, prawda?

Sleep time, dobrej nocy!

środa, 5 sierpnia 2015

Happy Holiday



Postarałam się i wpis pojawił się szybciej niz po miesiacu.
A tak naprawdę zmotywował mnie ktoś inny i jego prezent dla mnieee! :D 
Cóż ze mnie za szczesciara, sami wspaniali ludzie wokół mnie, a w tym miesiącu wyjątkowo!
Chwała im za to, że są <3 

Leżę i odpoczywam po zrobieniu sałatki... Nie, nie zmęczyło mnie krojenie warzyw, wyzwaniem była walka z folią, w która zapakowane były saszetki z sosami. Taka jestem zdolna, że wyrwałam pół paznokcia, a bólu i krwi tyle, jakbym straciła całego kciuka:D 

Morał z tego taki, że ja i kuchnia to jakieś nieporozumienie!

piątek, 31 lipca 2015

Namiastka wakacji

Tyle czasu mnie tutaj nie bylo, że aż strach! A tymi słowami ostatnio zaczynam chyba każdy post :)

Nieistotne... Ważne jest to, jak intensywnie spędzam swój wolny czas i jak mało miejsca w moim grafiku jest na lenistwo :D
Najpierw praktyki, później jeziorka, wyjazdy i podróże, longboard, imprezy, grille, nauka francuskiego (chociaż to akurat ostatnio zaniedbałam), spotkania z ulubionymi mordami i oczekiwanie na kolejne, przeplatane pracą i tak w kółko! Uff.. Sporo tego a i tak o połowie zapomniałam :p

Nie mam czasu nawet wrzucić jakiś skromnych zdjęć!

Taki lekki zasyp <3 
I ta koniec...

wtorek, 23 czerwca 2015

wygrałyśmy w kinder niespodziance



pozdrawiam fanów, dziękuję za taką wysoką oglądalność, dzięki, że ze mną jesteście, piszę tylko dla Was- ALA :*

fajnie, fajnie, fajnie! rodzinka w komplecie, wakacje tuż za rogiem, no i żaby z nieba lecą! pięknie, na nadmiar zdjęć raczej przy takiej pogodzie narzekać nie będę, niestety. Ważne, że zaczyna się ten najmilszy sezon i prawdopodobnie będę coraz bardziej szczeeenśliwa :D

znam bardzo dużo słów z literką 'ś' : sikać, siedzieć, siema, sidor, siusiak, a w tym laptopiku nie działa 'ś' ironia :(((((( POZDRAWIAM MOICH FANÓW, KC WAS :* - Alusia

redsa maam i warkę teeeeż

odpoczynek




oj, dawno nic nie pisałam... chyba wyszłam z wprawy :)
do tego teraz raczej nie należę do tej partii ludzi, którzy mogą sklecić cos mądrego, na pewno nie o tej godzinie.
ogólnie... jest fantastycznie- zaczęło się lato, za oknami niebo nam się popłakało i cos tego ocieplenia klimatu nie odczuwam, mimo tego jestem szczęsliwa, w końcu odpoczywam.


zgrabnie kołysząca się na wieetrzee

środa, 6 maja 2015

po majówce

tak wiem, wiem... trochę czasu od majówki minęło, ale nie miałam czasu na nic kompletnie! Ale w sumie wyszło dobrze, bo po wpisie aluutki już ucichło, więc nastała moja kolej. Najważniejsze jest to, że nadal żyję morzem, czyż nie tak?

takimi widokami przywitała nas Świna


 no to lecimy!


Ahlbeck!


uwielbiam <3


Uwielbiam <3 part 2


Fort Anioła.. piękniee!



Ala przed aparatem czuje się jak ryba w galarecie;*
 Jak na załączonym obrazku


moje ulubiene! :*

Zdjęć jest zbyt dużo, żeby wrzucić chociaż po jednym z każdego miejsca, więc wybrałam te, które już darzę sentymentem, najpiękniejsze, najwspanialsze, te do których morda sama mi się cieszy!


Na koniec chciałam baaardzo, ale to baaardzo podziękować za tę wspaniałą niespodziankę! nigdy w życiu jej nie zapomnę! Majówki spędzone z Wami to coś wspaniałego!!! <3 każdą bardzo miło wspominam, ale tym razem przeszliście samych siebie;*

Dzięki Alu za wszystkie atrakcje, włącznie z tymi dziwnymi sytuacjami, a może właśnie za nie najbardziej! :D dzięki temu nie było idealnie na 100%, ale cóż spirytus ma 95%, a wiadomo co potrafi :D jednym słowem było fantastycznie!


P.S. Mam najcudowniejszego mężczyznę na świecie! dziękuję! :****
jak tak dalej pójdzie, to skończą mi się marzenia.. muszę zabrać się za wymyślanie nowych.

czwartek, 30 kwietnia 2015

przedmajówkowo

Już czuję zapach majówki w powietrzu!!
Jutro wielkie pakowanie, a to jeszcze bardziej piętnuje moje emocje. Maj to dla mnie wyjątkowy czas, ale chyba nie tylko dla mnie:) W tym pięknym miesiącu dzieje się wiele dobrego, ogrom wspaniałych rzeczy... i tym właśnie teraz żyję. Maj! to dopiero miesiąc zakochanych, żaden tam luty... nawet nie może się opalać w blasku fantastyczności tego na M! a do tego wszystkiego rodzi się we mnie chęć przetestowania kolejnych "przyjaciół" bo to już chyba nasza mała tradycja :D Mam nadzieję, że i tego roku okaże się to dla mnie szczęśliwy miesiąc, a przynajmniej ta świetnie zapowiadająca się majówka! Nie mogę się doczekać!



 
A co u mnie?... hmmm... 
Ostatnio dużo się dzieje i dlatego opuściłam się w blogowaniu:) ale to chyba dobrze o mnie świadczy! 
Na nudę nie mogę narzekać.. non stop basen, moc kibicowania i zdjęcia, prawo do nieprzespanych nocy, nawet na 18-nastkę się załapałam następnie nauka i zajęcia, które wypełniają moją codzienność, nie żeby dodawały kolorów.. ostatnio jakoś wręcz przeciwnie, być może chodzi o ludzi, nie o zajęcia:) 




A tymczasem wielka odskocznia! zero internetu, a telefon będę mieć głęboko w... torbie, więc powodzenia jeśli ktoś usiłuje się ze mną kontaktować.

Żeby dobrze zacząć sezon potrzebuje jeszcze czasu i pogody na longboarda i rolki! o taaak!
Dla chcącego nic trudnego.. a zwłaszcza dla mnie!
Zapomniałabym!!! jeszcze jedna niespodzianka czeka mnie w tym miesiącu! 


to her: a wtedy przyszedł maj! zrobiło się gorąco...