środa, 5 sierpnia 2015

Happy Holiday



Postarałam się i wpis pojawił się szybciej niz po miesiacu.
A tak naprawdę zmotywował mnie ktoś inny i jego prezent dla mnieee! :D 
Cóż ze mnie za szczesciara, sami wspaniali ludzie wokół mnie, a w tym miesiącu wyjątkowo!
Chwała im za to, że są <3 

Leżę i odpoczywam po zrobieniu sałatki... Nie, nie zmęczyło mnie krojenie warzyw, wyzwaniem była walka z folią, w która zapakowane były saszetki z sosami. Taka jestem zdolna, że wyrwałam pół paznokcia, a bólu i krwi tyle, jakbym straciła całego kciuka:D 

Morał z tego taki, że ja i kuchnia to jakieś nieporozumienie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz