sobota, 14 grudnia 2013

lek na całe zło



mój dzień mija spokojnie, wszystko jest bardzo poukładane i czuję się bardzo zrelaksowana, od rana słucham dość spokojnej muzyki, do tego joga, z tego też powodu wzięło mnie na różnego typu wspominki i rozmyślenia... lubię takie stany, potrzebuję ich, bo jak już wcześniej wspomniałam, dążę do spokojnego stanu ducha, a joga to chyba mój złoty środek, lek na całe zło, które w każdym z nas gdzieś tam drzemie...
***
Otóż z przeszłością jest jak z pogodą, wszyscy o niej gadają, ale nikt nie ma na nią wpływu. Możemy rozpamiętywać konkretne wydarzenia bez końca, obwiniać się za coś co było, zatracać się w próbowaniu zawracania biegu historii, ale czy to coś zmieni? Nic. Przeszłość jest jaka jest i trzeba się z nią nauczyć żyć.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz