DOJECHALIŚMY ! niestety żadnych zdjęć jeszcze nie zrobiłam, nawet nie raczyłam wyciągnąć aparatu... więc dziś skromnie bez nich. Połowę drogi przespaliśmy, a drugie pół śmialiśmy się z wybranej trasy:) ogólnie myślałam, że zdechnę ;p Już wszystko przyszykowane i gotowe -wyłącznie- do leżingu i odpoczingu;) Z plażą już się przywitałam... cudownie było poczuć gorący piasek na stopach.. poważnie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz