czwartek, 13 sierpnia 2015

Tylko my

Jest pięknie!

Nadal cała masa obowiazków, ciągłe zmęczenie i ten gorąc... Ale tu gdzie jestem, to właściwe miejsce, moje miejsce. Lubię ten czas kiedy wracam do domu i mogę zatopić się w ciszy. Nie jestem pustelnikiem ani odludkiem. Po prostu lubię samotność. Po tylu latach potrzebowałam przestrzeni, by mentalnie "podrapać się w tyłek". A kiedy zapominam o wszystkich czynnikach, jakie działają mi na nerwy... Przychodzi wszystko czego potrzebuje. Zmęczone, ale zadowolone twarze, z ciepłym słowem na ustach.
A te wieczory! Uwielbiam je! Miło jest razem usiaść, posłuchać przeróżnych opowieści i zawsze w innych okolicznościach;)
Świętujemy- w zasadzie nigdy, nikt nie wie co świętujemy, ale jest pysznie

niedziela, 9 sierpnia 2015

Śniadanie mistrzów

W niedziele, ponoć obiad jest tym najważniejszym posiłkiem...
My postanowilismy ten dzień uczcić boskim śniadaniem, a co! coś od życia też nam się należy!:)
Monika w kuchni= poparzone ręce... Tradycji stało się zadość, ale można to też ująć tak.. Cóż za poświęcenie i oddanie, aby mordy się najadły:D

sobota, 8 sierpnia 2015

Sleep time

Dzisiaj odwaliłam kawał dobrej roboty! Do tego nic mi sie nie stało:D
Wakacje tego roku nie są dla mnie ani troszeczke łaskawe, o lenistwie moge zapomnieć... Totalnie. -Bardzo dobrze!
Zaletą jest to, że moge być I JESTEM z siebie dumna :) a o to chyba w tym wszystkim chodzi, prawda?

Sleep time, dobrej nocy!

środa, 5 sierpnia 2015

Happy Holiday



Postarałam się i wpis pojawił się szybciej niz po miesiacu.
A tak naprawdę zmotywował mnie ktoś inny i jego prezent dla mnieee! :D 
Cóż ze mnie za szczesciara, sami wspaniali ludzie wokół mnie, a w tym miesiącu wyjątkowo!
Chwała im za to, że są <3 

Leżę i odpoczywam po zrobieniu sałatki... Nie, nie zmęczyło mnie krojenie warzyw, wyzwaniem była walka z folią, w która zapakowane były saszetki z sosami. Taka jestem zdolna, że wyrwałam pół paznokcia, a bólu i krwi tyle, jakbym straciła całego kciuka:D 

Morał z tego taki, że ja i kuchnia to jakieś nieporozumienie!