Ostatnio wiele razy miałam tu zawitać i coś stworzyć, ale zawsze inne sprawy wyskakiwały, jak królik z kapelusza i nic z tego mojego blogowania nie wychodziło.. A dziś nadeszła ta wiekopomna chwila, kiedy to już nic -kompletnie- innego ( z tych milszych rzeczy) mi nie pozostało :)
A więc podsumowując... Nie wiedziałam, że w jeden weekend da się tyle zrobić, mieć tyyyyle energii i tak dużo wydać kasy na jedną imprezę- PODZIWIAM!
Mi już dawno odezwałaby się dusza dusigrosza i poszłabym w dresach :D
No, ale dziewczyny trzeba Wam przyznać, że talent to Wy macie..
Cieszę się, że znalazłyście czas też dla mnie i nie cieszę, że o mnie zapomniałyście na koniec :p
Obiecuję się odwdzięczyć !
Teraz tak z innej beczki.. Coraz częściej zdarza mi się stać w autobusie... Całą, pokręconą jak włosy Alutki drogę, Dzisiaj frekwencja przeszła samą siebie, tylu ludzi w jednym, małym autobusie jeszcze nie widziałam! Do tego wszystkiego kierowca chciał mi porwać moje przeciwsłoneczne okulary, ale ustaliliśmy, że jak będzie trzymał dla mnie miejsce dla vipów, to się jakoś dogadamy. Heh, śmieszny gościu :) Jedyny, który nie przyprawia mnie o wstrząs mózgu podczas jazdy:)
Wracając do tematu weekendu... Od jutra (tak dla odmiany) zaczynam! Przeważnie cały piątek jest wyłączony kompletnie, bo i tak ten cenny czas spędzam na wykładach z moim ulubionym Dambem wielkouchym- tak, tak.. odkryłam nowy gatunek!
W sobotę czeka mnie coś, o czym zielonego pojęcia nie mam i czym bliżej tym bardziej zaczynam się bać:*
Pewnie w kolejnych dniach się tym pochwalę, bo jak nie ja, to kto?!
No dobra, tyle wypocin wystarczy, mało to mądre było, ale co mi tam, wiedzcie co się u mnie dzieje!
A tymczasem zamierzam rzucić się na łóżko i nie wstać do późnej godziny jutrzejszego dnia.
I na koniec...
kurwa jak ja cie kocham ziom :**** <3333
OdpowiedzUsuńhahah, wiedziałam o tym od zawsze!!!!! :DD ja Ciebie teeż! :******
Usuń