uhuhu... dostałam tyyyyle szczęścia w jeden weekend!
Mam nadzieję, że nie oszaleję!<33
Zacznę od początku...piątek.
Zrobiłam sobie wolne, miałam plan spać tak długo, aż mi się to znudzi, siedzieć pół dnia w piżamie i oglądać tv, jednak jak to zawsze bywa- wszyscy mieli wobec mnie inne plany. Od bladego świtu bombardowali mnie wiadomościami o zaćmieniu słońca. Tak więc zaspana i totalnie nieogarnięta Monika, wyszła ze swojej nory z pierza i wtedy się zaczęło.. Poranek z cyklu "Dzień świra".
Do tej pory nie potrafię tego ładnie ubrać słowa i ukwiecić, zmuszona byłabym użyć swojej opanowanej do perfekcji łaciny, której nauczyłam się na studiach. Wcale nie mam tu na myśli tych wszystkich śmiesznych łacińskich nazw gatunków.
Wróćmy do zaćmienia...
to co wdziałam:
to co widział mój aparat:
Popołudniu bardzo fajny spacerek z JołAnną!
Niestety nie mam żadnego zdjęcia, za to jest mi o 10 kg lżej :**
A wieczorem... pierwsza niespodzianka!
Późnowieczorne kino! Umiarkowanie (uwielbiam to słowo) często odchamiamy się w kinie, ale wiadomo.. niespodzianka, to niespodzianka, a ja je uwielbiam. Do tego, czekałam na ten film, a kiedy zobaczyłam zwiastun, to oszalałam! Tak o to pierwszy sukces Damiańcia zaliczony <3
Kolejny dzień, sobota, pobudka o 9.00
- to i tak nie tak źle, jak na ludzi, którzy ubóstwiają dłuuugi sen, bo grożono mi 7.30 ! ;o
Mój mężczyzna szybko pojechał na zakupy i zrobił fantastyczne śniadanie na drogę, a ja niczego tak do końca nieświadoma, leniwymi ruchami rozpoczęłam bylejakie "ogarnianie się".
Portfel, telefon, aparat i w drogę... kierunek Wrocław!
Wtedy byłam już pewna, gdzie jedziemy i co mnie czeka, właśnie w tym momencie utonęłam w oceanie szczęścia !:D
ZOO
grunt to ładnie się uśmiechać:)
Przepiękne i bardzo przyjazne zwierzątko!
Okapi- ani to zebra, ani żyrafa, może dlatego miało wszystko w czterech literach
Ulubione zwierzątko wszystkich! Booska!
omomomomommm...
-gdzie jest nemo?
-tutaj!
ku-ku!
chciał wrócić z nami do domu:)
A teraz kilka naszych szczęśliwych mord ;**
A na koniec przecudownego dnia..
Należało przyzwoicie podkreślić... trzydzieści cztery pyk! :*****
Dawno nie miałam tak fantastycznego weekendu!
DZIĘKUJĘ po raz setny! :****
DZIĘKUJĘ po raz setny! :****
Rewanż! :**
A na sam koniec... Niedziela- dniem bez biochemii!!
Czy mogłoby być lepiej? ;D
Czy mogłoby być lepiej? ;D
'Because I’m happy
Clap along if you feel like a room without a roof
Because I’m happy
Clap along if you feel like happiness is the truth
Because I’m happy
Clap along if you know what happiness is to you
Because I’m happy
Clap along if you feel like that’s what you want to do'