podsumujmy... to co udać się miało, się udało! i czuję się spełniona po tym tygodniu, naprawdę:)
następny tydzień- powtórka z rozrywki (przecież nie takie rzeczy się robiło), znowu będę chodzić jak zombie z powodu braku snu, ale to nic:) uszczerbek na zdrowiu z powodu nauki... mistrzyni bezsensu.
Chciałabym, żeby wróciły te czasy, kiedy biegałam po dworze ze zdartym kolanem, w bluzkach po starszym bracie, grając w piłkę z chłopakami, czy wtedy,gdy wchodziłam na drzewo, nie musząc się o nic martwić, czas mijał... na beztroskiej zabawie.
nie jeść, nie spać, nie żyć - uczyć się ! :D
OdpowiedzUsuńhaha, dokładnie tak jak mówisz;p kiedy do mnie wpadniesz?:p
Usuń