Niemniej jednak, będę w ciągłym biegu i rozjazdach, aż boję się, że nie odpocznę ;)
3 dni męczarni, które śnią mi się po nocach... Jak zmęczę się tym wszystkim, to witaj wojsko, wtedy macie już pozamiatane :D
Jak tam prezenty? Ja nie mam jeszcze kupionych, a czasu mniej i mniej... Coż, ze świętami jak z wędką, czasem trzeba się szarpnąć. A co do świąt, nie czuję ich tego roku, ale to pewnie, jak większość ludzi. Wolałabym spędzić je z polsatem, pod kocem, w zaciszu swojego łóżka. Staram się, żeby to zmienić, ale chyba nic z tego nie będzie i myślę, że będę musiała obejść je jak co roku, modląc się, żeby jak najszybciej minęło dzielenie się opłatkiem. Tak, z roku na rok proszę mamę, żeby wyeliminować tę tradycję z planu wieczoru, jednak na marne idą moje starania. Mimo tego, bardziej wierzę w to, że mi się uda, niż w te życzenia. Wiadomo, nie mam na myśli wszystkich, ale wiem, że tak jak i ja- składam szczera prosto z serca i te mniej prawdziwe- taki i inni w stosunku do mnie. Wiec pytam się, po cholerę nam sztuczne uśmiechy?! To już urodziny nie wystarczą? ;)
Bez zdjęć się nie obejdzie...
Z poważaniem,
Aparatka😯










