środa, 6 maja 2015

po majówce

tak wiem, wiem... trochę czasu od majówki minęło, ale nie miałam czasu na nic kompletnie! Ale w sumie wyszło dobrze, bo po wpisie aluutki już ucichło, więc nastała moja kolej. Najważniejsze jest to, że nadal żyję morzem, czyż nie tak?

takimi widokami przywitała nas Świna


 no to lecimy!


Ahlbeck!


uwielbiam <3


Uwielbiam <3 part 2


Fort Anioła.. piękniee!



Ala przed aparatem czuje się jak ryba w galarecie;*
 Jak na załączonym obrazku


moje ulubiene! :*

Zdjęć jest zbyt dużo, żeby wrzucić chociaż po jednym z każdego miejsca, więc wybrałam te, które już darzę sentymentem, najpiękniejsze, najwspanialsze, te do których morda sama mi się cieszy!


Na koniec chciałam baaardzo, ale to baaardzo podziękować za tę wspaniałą niespodziankę! nigdy w życiu jej nie zapomnę! Majówki spędzone z Wami to coś wspaniałego!!! <3 każdą bardzo miło wspominam, ale tym razem przeszliście samych siebie;*

Dzięki Alu za wszystkie atrakcje, włącznie z tymi dziwnymi sytuacjami, a może właśnie za nie najbardziej! :D dzięki temu nie było idealnie na 100%, ale cóż spirytus ma 95%, a wiadomo co potrafi :D jednym słowem było fantastycznie!


P.S. Mam najcudowniejszego mężczyznę na świecie! dziękuję! :****
jak tak dalej pójdzie, to skończą mi się marzenia.. muszę zabrać się za wymyślanie nowych.