poniedziałek, 30 czerwca 2014

Niecodzienna codzienność

jedno z moich dzieł z dni województwa lubuskiego, efekt nudy w pracy:) tylko teraz oczywiście nie wiem, gdzie ją przypiąć;D
Za to kolejny dzień był świetny, hektolitry deszczu, akcja reanimacja i darmowa siłownia..mm.. to co lubimy najbardziej! <3

Niecodzienna codzienność

Dar, rozdzielony sprawiedliwie - każdemu po równo, dwadzieścia cztery godziny. Od nas samych zależy, jak ten podarowany nam czas wykorzystamy. Zazwyczaj postrzegamy naszą codzienność jako konieczność, którą trzeba przyjąć i nie do końca zdajemy sobie sprawę, że nawet zwykły, szary dzień może być naprawdę fajny, serio.
Moja codzienność niecodzienna to praca- jakakolwiek, w domu, na studiach, nad samą sobą- i spotkania z ludźmi, z których każdy jest inny i na swój sposób wyjątkowy. To rozmowy, uśmiechy, ale i wspólnie podejmowany trud tego samego celu. Moja codzienność to ciepły brąz ukochanych oczu, które patrzą na mnie tak, że nie trzeba słów:* Tysiące spraw, wielokrotnie trudnych i zdawałoby się, nie do uniesienia. A jednak je niosę i staram się, aby każdy mój dzień był wyjątkowy. Za każdy jestem wdzięczna, ale wiadomo- wiele z nich tracę na bezcelowe narzekanie czy oglądanie się na innych "którzy mają lepiej". Jednak wiem, że to moje życie, nie dostanę drugiego. A przeżyję je właśnie codziennością, która pomimo wszystko, jest piękna. Bo tak chcę ją widzieć.
Wszystko zaczyna się w głowie, dopiero później cały szereg reakcji.


A teraz idę kolejny raz przekonać się o fantastyczności mojej codzienności :)

Where is smile?

poniedziałek, 23 czerwca 2014

o.O

taka była moja mina po dzisiejszym egzaminie:D

już nie mam siły na nic.. kompletnie;(
tak bardzo chciałabym już wakacje.. a jeszcze terenóweczki.. :/
na co mi to było?:)







poniedziałek, 16 czerwca 2014

aż razi;D

hah, taka jeszcze jestem szczęśliwa przed egzaminami :))
jak to się mówi.. pogadamy później...
może się uda, ale co prawda.. Przez 'może' nigdzie nie dopłyniesz :p




i adekwatnie do osaczającego nas z każdej strony klimatu

niedziela, 8 czerwca 2014

11 BSL, wiecie kogo chciałam tak potraktować na terenowych?;)
obraz idealnie odzwierciedla nasze nastawienie.. my with zoologia vs. botanika:)

Tak ciężkiego weekendu jeszcze dawno nie miałam, ale wspomnienia będę miała niesamowite!
Lasów mam po kokardkę na dłuższy czas, do ślimaków niestety nadal się nie przekonałam, ale dobrze wiedzieć skąd pochodzą moi ulubieńcy:] za to pokochałam nietoperze! <3 i nie ważne, że teraz czuję się jakby ktoś mnie przemielił i wypluł, jutro będę spać do upadłego i zmarnuję cały dzień, a oznaczanie roślin- znienawidziłam jeszcze bardziej... było baaardzo git, naprawdę ! :)
więc teraz czekamy na 25-26 : )




SUMMER<3
i wszędzie dupy :D