Najpierw zaspałam na poranny rozruchowy wykład, po czym Pani profesor zrezygnowała z jego przeprowadzenia, a więc nic mnie nie ominęło. Udało mi się dotrzeć z językiem na brodzie na miejsce kolejnych zajęć, po czym dowiedziałam się, że ćwiczenia się nie odbędą. Jednoczesne wkurzenie, że na darmo jechałam i radość z nadchodzącego weekendu- to jest to, co lubię najbardziej! Taak. Mam już weekend :D i całą mase pomysłów co robić innego niż uczyć się na kolokwia.
środa, 21 października 2015
Weekend
Najpierw zaspałam na poranny rozruchowy wykład, po czym Pani profesor zrezygnowała z jego przeprowadzenia, a więc nic mnie nie ominęło. Udało mi się dotrzeć z językiem na brodzie na miejsce kolejnych zajęć, po czym dowiedziałam się, że ćwiczenia się nie odbędą. Jednoczesne wkurzenie, że na darmo jechałam i radość z nadchodzącego weekendu- to jest to, co lubię najbardziej! Taak. Mam już weekend :D i całą mase pomysłów co robić innego niż uczyć się na kolokwia.
wtorek, 6 października 2015
katastrof
czwartek, 13 sierpnia 2015
Tylko my
Jest pięknie!
Nadal cała masa obowiazków, ciągłe zmęczenie i ten gorąc... Ale tu gdzie jestem, to właściwe miejsce, moje miejsce. Lubię ten czas kiedy wracam do domu i mogę zatopić się w ciszy. Nie jestem pustelnikiem ani odludkiem. Po prostu lubię samotność. Po tylu latach potrzebowałam przestrzeni, by mentalnie "podrapać się w tyłek". A kiedy zapominam o wszystkich czynnikach, jakie działają mi na nerwy... Przychodzi wszystko czego potrzebuje. Zmęczone, ale zadowolone twarze, z ciepłym słowem na ustach.
A te wieczory! Uwielbiam je! Miło jest razem usiaść, posłuchać przeróżnych opowieści i zawsze w innych okolicznościach;)
Świętujemy- w zasadzie nigdy, nikt nie wie co świętujemy, ale jest pysznie
niedziela, 9 sierpnia 2015
Śniadanie mistrzów
W niedziele, ponoć obiad jest tym najważniejszym posiłkiem...
My postanowilismy ten dzień uczcić boskim śniadaniem, a co! coś od życia też nam się należy!:)
Monika w kuchni= poparzone ręce... Tradycji stało się zadość, ale można to też ująć tak.. Cóż za poświęcenie i oddanie, aby mordy się najadły:D
sobota, 8 sierpnia 2015
Sleep time
Dzisiaj odwaliłam kawał dobrej roboty! Do tego nic mi sie nie stało:D
Wakacje tego roku nie są dla mnie ani troszeczke łaskawe, o lenistwie moge zapomnieć... Totalnie. -Bardzo dobrze!
Zaletą jest to, że moge być I JESTEM z siebie dumna :) a o to chyba w tym wszystkim chodzi, prawda?
Sleep time, dobrej nocy!
środa, 5 sierpnia 2015
Happy Holiday
piątek, 31 lipca 2015
Namiastka wakacji
Tyle czasu mnie tutaj nie bylo, że aż strach! A tymi słowami ostatnio zaczynam chyba każdy post :)
Nieistotne... Ważne jest to, jak intensywnie spędzam swój wolny czas i jak mało miejsca w moim grafiku jest na lenistwo :D
Najpierw praktyki, później jeziorka, wyjazdy i podróże, longboard, imprezy, grille, nauka francuskiego (chociaż to akurat ostatnio zaniedbałam), spotkania z ulubionymi mordami i oczekiwanie na kolejne, przeplatane pracą i tak w kółko! Uff.. Sporo tego a i tak o połowie zapomniałam :p
Nie mam czasu nawet wrzucić jakiś skromnych zdjęć!




