poniedziałek, 9 marca 2015

#129


taaaaaaaak ogromnie się cieszę na myśl o weekendzie! <3

czekam z utęsknieniem na Cięę!


Ten poniedziałek miał być tym pechowym, ale chyba nie jest i nie będzie :) Od samiutkiego rana (czyt. 5.30) już należał do tych najgorszych, nie podobał mi się wcale, a wcale. Kiedy tylko skończył się pierwszy wykład, było tylko lepiej!





niedziela, 8 marca 2015

Dzień Kobiet





Kwiatki, kwiatuszki
Dzień kobiet, coroczne święto obchodzone 8. marca, jako wyraz szacunku dla ofiar walki o równouprawnienie kobiet. Hah, troszeczkę mijamy się z celem.
Dla mnie osobiście to święto jest tyle ważne co 13-nastego w piątek, czy zeszłoroczny śnieg, nie zaliczę go do tych najważniejszych w moim życiu. Muszę jednak przyznać, że zawsze miło jest wiedzieć, że ktoś o mnie pamięta. Moi mężczyźni o mnie pamiętali :) a jak u Was?
Drodzy Panowie, co Wy byście bez radia, czy innych mediów zrobili, prawdopodobnie zginęlibyście marnie:)

środa, 18 lutego 2015

owoce, fondue i szampan




Owoce, fondue i szampan. Tak miło spędzamy wybrane wieczorki, wprost wybornie!
Cały czas myślę, jak spędzić te ostatnie dni wolnego... Jutro zapowiada się dość zalatany dzień- i całe szczęście, bo takie lubię najbardziej:)

Ostatnio doszłam do fascynującego wniosku: milczenie jest złotem... chyba, że opiekujesz się dziećmi, wtedy cisza jest podejrzana. Serio! Wiedz, że coś się dzieje.

A tym czasem mam wszystkiego dość... 
idę rzucić się pod kołdrę.

czwartek, 12 lutego 2015

przedwiośnie

Dziś w pogodni za słońcem,
nie mogłam się powstrzymać, musiałam...

Zaczęło się od odwiedzin biedronki, więc chyba już idzie wiosna :)









czwartek, 5 lutego 2015

Bez tytułu

Cóż... Nie wiem nawet, co mam napisać... Znacie ten moment, kiedy świat wali się na głowe?.. To jest właśnie mój moment.
Wierzę w taki jeden fakt, że kiedy coś nie zostało wypowiedziane, to tak naprawdę to nie istnieje. Wiele ludzi się za tym chowa! Nie zdając sobie nawet z tego sprawy.
Coś w tym jest... ( 3 kropki nienawiści) pomimo tego, że np. dwie osoby o czymś wiedzą, czują, to dopóki nikt o tym nie powie głośno, wszyscy udają, że nic się nie dzieje, że tak, być może będzie lepiej. Racja, sama często z tego korzystam. Wiadomo, że póki to 'coś', rozmyte w gąszczu codzienności i innych myśli jest pierdołą, nic złego stać się nie może. A co jeśli to zabrudzenie obiektywu nie jest w cale takie małe? Co jeśli jest lepką, miętową czekoladą?... No właśnie.. Co wtedy?