czwartek, 12 grudnia 2013



tak bardzo chciałabym się tam znaleźć... zobaczyć tą czerń, odbijającego się nieba, usiąść i chwilę odetchnąć i poczekać aż wiatr rozwieje moje włosy w każdą stronę a wraz z nimi wszystkie myśli, żebym mogła być wolna.  
Ciągle szukam swojego raju.. ukojenia nerwów, stresu, chciałabym się tylko odprężyć...
staram się robić wszystko, żeby stać się osobą o stalowych nerwach, człowiekiem maksymalnie zrównoważonym, ale samej siebie nie da się oszukać,
wiele rzeczy można wkręcić sobie w głowę przez ciągłe okłamywanie, ale ta opcja też odpada, niestety robienie z siebie idiotki to nie dla mnie. Mam na szczęście swoją tajną broń- uśmiech:)

jedyne 306 km i 3 godziny 15 min, a tak samo nieosiągalne, jak drugi koniec świata...
każdy wciąż odlicza czas do realizacji, więc i ja to zrobię, jeszcze 6 miesięcy i będę miała to na wyciągnięcie ręki, nic prostszego.. 

wtorek, 10 grudnia 2013

najważniejszy dzień w roku!

jakże wyraźne;p 


5.00 mnie zabiła... już chce mi się spać, a jeszcze tyle rzeczy do zrobienia!
Ale jestem z siebie dumna, jesteśmy mistrzyniami przekrętu:) 
Dzień pełen wrażeń;***
Zaraz Bielikowsky, potem basen i jeszcze wieczór!<3
Żeby tylko nie zabrakło Ci sił... pamiętaj;*




więc jeszcze raz życzę Ci,
żebyś już całe swoje życie tak pięknie się do mnie uśmiechał jak dziś;*


i że Cię nie opuszczę aż do śmierci;*


piątek, 6 grudnia 2013

Są dni, które tylko wydają się być szczęśliwe. Są dni, które tylko wydają się być najgorsze na świecie. Ale dzisiaj wiem, że to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu!<3
Od dziś uwielbiam Mikołajki... wszystkie prezenty w porównaniu do mojego to pikuś:)

śniegu... wysłuchałeś mnie!;**









dobro nie musi nic robić,
zło samo się skompromituje:p

czwartek, 5 grudnia 2013

było cudnie! -dziękuję Michałkuu!;))
 ***
***


drugą stronę stołu może następnym razem:D

sobota, 30 listopada 2013

wtorek, 26 listopada 2013



już nie mogę się doczekać widoków bieli otaczającej nas z każdej strony!
-płatki śniegu wiedzcie, że czekam i trzymam mocno za was kciuki!



dzisiejszy basen mnie wykończył... co najmniej jakbym przebiegła maraton. Coś czuję, że to będzie moja kolejna noc życia (jak co wtorek) i w końcu się wyśpię.. tylko te poranki, po tak cudownej nocy są straszne.
Mój tydzień roboczy się zakończył, więc mogę odetchnąć z ulgą- i tak do następnego poniedziałku;)

niedziela, 24 listopada 2013

jeszcze piękne, młode i mądre:)

no to zaczynamy...poniedziałek, wtorek a potem już z górki
z najcudowniejszą grupą na świecie!<3
aż nie mogę się doczekać waszych uśmiechniętych mordek;*

z pozdrowieniami fizyka i botanika